Jednym z przejawów nastoletniego dystansowania się od rodziców i budowania własnej odrębności jest ograniczanie dostępu do swojego świata oraz dbanie o prywatność. Kiedy byli dziećmi, wiedzieliśmy o nich wszystko, a drzwi do ich świata oraz pokoju stały dla nas otworem. Teraz coraz częściej widzimy je zamknięte, w pewnym momencie pojawia się na nich kartka: „Nie wchodzić bez pukania”, a my jesteśmy upominani, gdy tylko nam się to nawykowo zdarzy. Nastolatek znika ze wspólnej domowej przestrzeni czy dzielonego z nami czasu, coraz częściej zaczyna go spędzać w swoim pokoju, zajęty własnymi sprawami, do których nas nie zaprasza ani którymi się z nami nie dzieli.