Są filmy, które mimo upływu lat wcale się nie starzeją. To co wzruszało, nadal wzrusza, to co śmieszyło do łez – bawi tak samo. Zróbcie sobie Dzień (wewnętrznego) Dziecka i do domowego kina zaproście dzieciaki. Nawet nie zauważą, że filmy z naszego dzieciństwa, które im pokazujecie, powstały dziesięć, dwadzieścia czy trzydzieści lat temu.