Emocje są naturalną częścią naszego życia. Najbardziej, rzecz jasna, lubimy te, które kojarzą nam się ze szczęściem, relaksem i spokojem. A wybuchy złości? Cóż, te najchętniej schowalibyśmy pod dywan. Sprawa jednak wcale nie jest taka prosta – zwłaszcza jeśli staramy się za wszelką cenę utrzymać własne emocje na wodzy. Zamiast tego warto im się dokładniej przyjrzeć i sprawdzić, co znajduje się u ich źródła. Bo znajduje się coś zawsze! Jeśli więc macie czasami problem z panowaniem nad emocjami, zapraszamy was do lektury. Będzie dużo spokoju!
Problemy z panowaniem nad emocjami to dość spory worek, który na plecach nosi większość z nas. O ile jednak u niektórych będą manifestować się przyspieszonym oddechem, o tyle w doświadczeniach innych nierozerwalnie łączą się z krzykiem, przeklinaniem, rzucaniem przedmiotami, a nawet przemocą fizyczną. Co możemy zrobić? Na samym początku zaakceptować to, że złość – podobnie jak wszystkie inne emocje – jest wpisana w naszą codzienność.
To oznacza nie tylko koniec walki, ale też szansę przyjrzenia się czemuś, przed czym i tak nie możemy uciec. O czym jeszcze powinniśmy pamiętać, by nasza złość stała się siłą do działania, a nie destrukcyjną falą, której skutki odczuwamy nie tylko my sami, ale też nasi bliscy? Są co najmniej trzy ważne strategie, które warto mieć pod ręką, gdy „negatywne” uczucia (nie bez powodu wzięte w cudzysłów) biorą górę. Przeczytajcie!
Wsparcie dla rodziców Seria Rodzicielska Książki dla dzieci
![]()
Problem z panowaniem nad emocjami. Zaprzyjaźnij się z własnymi emocjami!
Panowanie nad emocjami to bardzo ważna dla naszego zdrowia psychicznego umiejętność, ale też trudna sztuka, która wymaga od nas dużych pokładów cierpliwości i zrozumienia. A kogo dokładnie mamy lepiej rozumieć? Siebie! Być może do tej pory nie skupialiśmy się na tym, by próbować rozumieć i nazywać to, co czujemy, ale właśnie od tego warto zacząć. Jak to zrobić? Przede wszystkim porzućmy podział na „pozytywne” i „negatywne” emocje. Jeśli będziemy klasyfikować nasze odczucia w ten sposób, możemy łatwo dojść do wniosku, że „negatywnych” emocji należy unikać, bo są złe – z kolei będziemy dążyć do „pozytywnych” emocji, które kojarzą nam się ze spokojem i przyjemnością. Zaakceptujmy więc nasze reakcje emocjonalne i starajmy się je rozpoznać.
To niezwykle ważne!
Nie zapominajmy o tym, że emocje są odpowiedzią naszego organizmu na różne bodźce i sytuacje. Własne uczucia to coś, czego nie możemy uniknąć, są nam bardzo potrzebne! Czasami możemy mieć problem z ich kontrolowaniem, zwłaszcza jeśli wiążą się z wcześniejszymi trudnymi doświadczeniami. Co więcej, niektóre emocje – przede wszystkim gniew i strach – często kojarzone są z reakcjami obronnymi, które w przeszłości pomagały nam przetrwać. Właśnie dlatego emocje „negatywne” tak trudno jest nam zignorować czy stłumić – są częścią nas. Więcej o emocjach przeczytacie w książce „Uwaga! Złość” Ewy Tyralik-Kulpy.
[product id="22030"]
![]()
Panowanie nad swoimi reakcjami. Weź głęboki wdech!
Oto narzędzie, które zawsze mamy przy sobie. Nie wymaga od nas żadnych wyjątkowych przygotowań – no, może z wyjątkiem kilku minut ćwiczeń dziennie, które możemy wykonywać o dowolnej porze i w dowolnym miejscu. To nasz oddech! Głębokie oddychanie jest jedną z najważniejszych umiejętności radzenia sobie z trudnymi emocjami. Pamiętajmy o tym, że kiedy jesteśmy zdenerwowani czy zestresowani, nasz oddech staje się szybki i płytki. Jeśli zatem skierujemy naszą uwagę na oddech, jeśli zadbamy o to, by nasz wdech był głęboki, a wydech powolny, w ciągu kilku sekund obniżymy nasz poziom stresu i się uspokoimy.
Nie oznacza to, że źródła naszego stresu czy złości magicznie znikną – techniki oddechowe, choć działają cuda, nie mają aż takiej mocy. Dzięki nim jednak będziemy mogli się wyciszyć, uspokoić. Głębokie oddychanie świetnie sprawdzi się też, kiedy, mimo starań, wybuchnęliśmy – aby uniknąć negatywnych skutków naszego zachowania, warto się zatrzymać, przerwać krzyk i w ciszy wziąć spokojny wdech przez nos, a następnie powolny wydech przez usta.
![]()
Jak panować nad emocjami w związku? Poznaj mindfulness!
O mindfulness w ostatnich latach możemy usłyszeć coraz częściej. I nic dziwnego! To stan umysłu, w Polsce nazywany uważnością, który możemy osiągnąć, skupiając się na chwili obecnej. Pozwala nam z ciekawością i otwartością doświadczać wszystkiego, co nas otacza – uśmiechu naszego dziecka, promieni słońca wpadających do domu, liści spadających z drzew, falującej wody czy aromatycznej kawy. Wszystko, co mogłoby być kolejnym, praktycznie niezauważonym przeżyciem, staje się dla nas wyjątkowym, w pełni unikalnym doświadczeniem.
Warto pamiętać o tym, że uważność wiąże się z zatrzymaniem i wdzięcznością, przez co może okazać się zbawienna, gdy tracimy kontrolę nad swoimi emocjami. Świadoma obecność jest ważna dla zrozumienia swoich własnych emocji, ale też zwiększenia odporności na stres. Jeśli chcecie dowiedzieć się o uważności nieco więcej, zajrzyjcie do książek mindfulness dla dzieci, które mamy w swojej ofercie. Znajdziecie u nas m.in. bestsellerową książkę „Uważność i spokój żabki” Eline Snel. Choć lektura ta powstała z myślą o małych czytelnikach, z pewnych źródeł wiemy, że także rodzice zyskują dzięki niej dużo spokoju w codziennym życiu!
[product id="15065"]
![]()
Mąż nie panuje nad nerwami, żona wybucha jak wulkan. Co możecie zrobić?
Jak opanować silne emocje?
Jeśli czujemy, że nasze emocje biorą górę, warto się zatrzymać, wziąć spokojny wdech nosem i powolny wydech ustami. Głębokie oddychanie pozwoli nam wrócić do stanu równowagi, obniżyć poziom stresu i się uspokoić. Pomocne może również okazać się skierowanie uwagi na osoby, przedmioty czy miejsca, które nas otaczają – zwrócenie uwagi na detale, skupienie się na chwili obecnej.
Jak radzić sobie ze złością na partnera?
Konflikty, choć nie kojarzą nam się dobrze, są wpisane w relacje, które tworzymy z naszymi bliskimi. Co ważne, za każdą kłótnią zawsze stoi coś ważnego i niedostrzeżonego. Najczęściej są to nasze niezaspokojone potrzeby (może być to zmęczenie, obciążenie, brak czasu na aktywność fizyczną czy rozwój osobisty). Pierwszym krokiem, który możemy wykonać, jest przyjrzenie się temu, co my czujemy, a kolejnym – o ile obie strony są na to otwarte – spokojna rozmowa. Warto jednak pamiętać o tym, by komunikować się bez przemocy, mówić o tym, co dla nas trudne, ale nie atakując przy tym bliskiej osoby. Taka rozmowa ma wielką moc!
[product id="20904"]
![]()
Mówią na to bunt. Jak wspierać dzieci w wieku intensywnego rozwoju 2–4 lat
Książka, która pomaga rodzicom zrozumieć jeden z najintensywniejszych okresów w życiu dziecka – od pierwszego „nie” do około czwartego roku życia. Autorki, psycholożki Malin Bergström i Clara Linnros, pokazują, jak empatyczne podejście wspiera rozwój malucha, pozwalając mu poznawać siebie i swoje potrzeby. To nie bunt, lecz rozkwit – kluczowy etap na drodze do samodzielności i siły.
[product id="30330"]
![]()
Poznaj nasze książeczki Niuniuś - o emocjach małego dziecka:
[product id="23455, 25343, 25388, 23512, 23528, 24390, 24392, 23591, 23455, 23692, 24390, 24392, " slider="true"]
Poznaj naszą Serię Rodzicielską – tworząc ją myśleliśmy o tym, czego najbardziej potrzebują rodzice.