Ręka w górę, kto wie, dlaczego okres po porodzie nazywamy połogiem! Ta niejasna dla wielu z nas nazwa ma swoje językowe źródło w położeniu się, a więc odpoczynku, który szczególnie w pierwszych tygodniach po porodzie jest kluczowy! A czy zawsze jest możliwy? Niestety nie. Tymczasem to właśnie w czasie snu nasz organizm, który po ciąży i porodzie jest delikatny i osłabiony, regeneruje się najintensywniej. Co więcej, wspomniany proces regeneracji mogą zaburzać różne dolegliwości w połogu. Nie wszystkie z nich, wbrew powszechnej opinii, stanowią fizjologiczną normę.
Połóg, jeśli patrzeć na niego przez pryzmat zmian fizjologicznych, obejmuje pierwsze tygodnie po porodzie i wiąże się z powrotem organizmu do stanu sprzed ciąży. W tym czasie świeżo upieczone mamy mogą zaobserwować u siebie wiele zmian, na czele z obkurczaniem się macicy z towarzyszącymi mu skurczami i krwawieniem. Należy jednak wiedzieć, że w połogu – a więc czasie poporodowej rekonwalescencji – mogą pojawić się także inne trudności fizjologiczne.
O większości z nich często wstydzimy się mówić otwarcie, a gdy nawet powiemy o nich specjalistom wprost, zwykle usłyszymy, że są normalne i że nie trzeba nic z nimi robić, bo same miną za jakiś czas. I o ile w wielu przypadkach trudno z tymi zapewnieniami się nie zgodzić, o tyle warto mieć na uwadze, że charakterystyczny dla tych dolegliwości dyskomfort można zmniejszyć – i to bez sięgania po leki. Co więcej, wspomniane trudności mogą utrudniać proces regeneracji organizmu po porodzie – i dlatego tym bardziej warto im się przyjrzeć. Bierzemy pod lupę jedne z najczęstszych dolegliwości w połogu – hemoroidy, nietrzymanie moczu i nawał pokarmu.
Książki dla rodziców Książki dla dzieci Gry i zabawki
![]()
Czym są hemoroidy?
Hemoroidy bardzo często pojawiają się w połogu, choć zdarza się, że przyszłe mamy mogą zaobserwować towarzyszące im objawy jeszcze przed narodzeniem dziecka. Hemoroidy nazywane są również powiększonymi guzkami krwawniczymi czy żylakami odbytu i choć wiele mają wspólnego z żylakami nóg, o tych pierwszych – z uwagi na miejsce, w jakim są zlokalizowane – wiele mam wstydzi się powiedzieć swojemu lekarzowi. Tymczasem żylakom odbytu można zapobiec, a także wspierać proces ich gojenia, gdy już zostaną zdiagnozowane. A dlaczego się pojawiają? Zacznijmy od początku.
Guzki krwawnicze to fizjologiczna struktura odbytu. Składają się na nie trzy poduszkowate jamiste naczynia żylne wypełnione krwią, a ich funkcją jest uszczelnianie odbytu. Czasami dochodzi jednak do ich nadmiernego wypełnienia (przekrwienia), przez co guzki powiększają się, powodując dyskomfort. Przyczyn pojawienia się hemoroidów jest wiele, a część z nich wiąże się bezpośrednio ze zmianami fizjologicznymi zachodzącymi w czasie ciąży, ale też porodu.
Jak powstają hemoroidy? Czy mogą pojawić się w czasie porodu?
Zuzanna Kołacz-Kordzińska, autorka książki „Połóg. Pierwszy rok życia rodzica”, zwraca uwagę na dwie główne przyczyny. Pierwsza z nich wynika ze wzrostu ciśnienia w splotach żylnych.
Żylaki odbytu stanowią rezultat długotrwałego uciskania naczyń krwionośnych w jamie brzusznej przez powiększającą się macicę. Ciśnienie krwi w tych okolicach jest również zwiększone w czasie porodu (szczególnie podczas parcia) – dlatego w obszarze żył w odbycie tworzą się guzkowate struktury naczyniowe, które mogą pękać i utrudniać prawidłowe wypróżnianie [1].
Druga z nich, jak się okazuje, może wiązać się z już samym okresem parcia.
Warto zapamiętać, że siłowe parcie „na komendę” podczas akcji porodowej może stanowić przyczynę pojawienia się hemoroidów. To jeszcze jeden argument przemawiający za przygotowaniem się do świadomego porodu i tzw. parcia spontanicznego – zgodnie z tym, co podpowiadają ciało oraz instynkt [2].
Jak rozpoznać hemoroidy? Jak zapobiegać nawrotom?
Hemoroidy mogą objawiać się podrażnieniem, swędzeniem, pieczeniem, a nawet bólem w okolicy odbytu. Często towarzyszy mu uczucie niecałkowitego wypróżnienia oraz dyskomfort w czasie chodzenia czy siedzenia. Zdarza się również, że możemy zaobserwować niewielkie krwawienie z odbytu – pasemka krwi powlekające stolec lub ślady krwi na papierze toaletowym.
Istnieje wiele sposobów, dzięki którym możemy zminimalizować ryzyko wystąpienia hemoroidów. Wszystkie z nich możemy również stosować, jeśli już pojawiły się u nas żylaki odbytu i chcemy zapobiegać ich nawrotom. Do sposobów tych należy przede wszystkim stosowanie diety bogatej we włókna roślinne (błonnik), unikanie potraw sprzyjających zaparciom (m.in. czekolady) i wypijanie dużych ilości wody. Równie ważna jest prawidłowa higiena odbytu (mycie wodą, najlepiej bez mydła), umiarkowana aktywność fizyczna, unikanie dźwigania i powstrzymywanie się od parcia w czasie wizyty w toalecie. Profilaktyka, jak widać, opiera się przede wszystkim na niedoprowadzaniu do przekrwienia guzków krwawniczych i zapobieganiu zaparciom.
[product id="27582"]
![]()
Nietrzymanie moczu po urodzeniu dziecka – czy to na pewno fizjologiczna norma?
Zaburzenia w oddawaniu moczu – nie tylko po porodzie drogami natury, ale też po cesarskim cięciu – zdarzają się stosunkowo często. Wśród nich znajduje się nietrzymanie moczu, czyli mimowolne, niezależne od naszej woli oddawanie moczu. Nie jest ono normą ani naturalną konsekwencją porodu! Możemy mu przeciwdziałać już w czasie ciąży, ale też minimalizować nieprzyjemne dolegliwości, gdy już się pojawią.
Niestety, zdarza się, że nietrzymanie moczu bywa bagatelizowane. I choć można śmiało stwierdzić, że każdemu człowiekowi zdarza się czasami popuścić parę kropel, zwłaszcza w czasie kichnięcia czy kaszlnięcia, nie oznacza to, że nie możemy z tym nic zrobić. Wręcz przeciwnie! Zanim jednak przejdziemy do profilaktyki, powiedzmy parę słów o przyczynach wysiłkowego nietrzymania moczu.
Mięśnie dna miednicy – jaki mają związek z nietrzymaniem moczu?
Wysiłkowe nietrzymanie moczu jest spowodowane jest osłabieniem mięśni dna miednicy, które nie zaciskają prawidłowo cewki moczowej. W czasie wzrostu ciśnienia w pęcherzu (np. podczas wspomnianego już kaszlu czy śmiechu), mocz może wypłynąć z niego bezwiednie. Należy przy tym pamiętać, że sama ciąża, ale też poród, stanowią dla naszych mięśni dna miednicy czas wielkiej próby. To właśnie one podtrzymują macicę, która na przestrzeni dziewięciu miesięcy nieustannie się powiększa. Wspomniane mięśnie warto zatem ćwiczyć już w ciąży, korzystając np. z pomocy fizjoterapeutki uroginekologicznej.
Co z kolei możemy zrobić, gdy już po porodzie fizjologicznym czy cięciu cesarskim zaobserwujemy u siebie niepokojące objawy? Udać się na wizytę do wspomnianej już specjalistki i rozpocząć z nią pracę. Co ważne, ćwiczenia mięśni dna miednicy nie opierają się jedynie na ich miarowym zaciskaniu, ale przede wszystkim ich świadomym rozluźnianiu przy pomocy ćwiczeń oddechowych.
Dysfunkcje mięśni dna miednicy – jak się objawiają i dlaczego warto im przeciwdziałać?
Problemy z utrzymaniem moczu mogą objawiać się przede wszystkim przez popuszczanie kilku kropel moczu w czasie wysiłku (ćwiczeń fizycznych, śmiechu, kaszlu, kichania), ale też częste oddawanie moczu i wrażenie, że nie opróżniło się pęcherza do końca. Zdarza się również, że przypadłości tej towarzyszy ból w okolicach cewki moczowej (odczuwany w czasie stosunku lub ćwiczeń) oraz nietrzymanie gazów. Te objawy bardzo często stanowią jednak czubek góry lodowej, a osłabione mięśnie dna miednicy mogą manifestować się także inaczej, wpływając m.in. na odczuwanie przyjemności seksualnej. O tych manifestach pisze Zuzanna Kołacz-Kordzińska:
Nie musimy doświadczać problemów z nietrzymaniem moczu. Jeśli nie zaobserwowałyśmy zmian w tym obszarze, pamiętajmy, że nie oznacza to „zapomnienia” o mięśniach dna miednicy. Są one bardzo istotne nie tylko dla prawidłowej fizjologii, ale też dla naszego zdrowia seksualnego. Mięśnie dna miednicy (dawniej zwane również mięśniami Kegla) odpowiedzialne są za trzymanie moczu, właściwą pozycję narządów w obrębie miednicy, odczuwanie przyjemności seksualnej oraz – poprzez połączenie z mięśniami brzucha i grzbietu – stabilizację tułowia za pomocą mięśni przykręgosłupowych [3].
![]()
Nawał pokarmu – dlaczego pojawia się w okresie połogu?
Karmienie piersią jest jednym z najważniejszych elementów edukacji przedporodowej. Mimo zdobytej w czasie ciąży wiedzy teoretycznej, wiele fizjologicznych zjawisk pojawiających się w czasie karmienia dziecka piersią może nas zaskoczyć. Jednym z nich jest nawał pokarmu, który pojawia się między drugą a szóstą dobą po porodzie (niezależnie od rodzaju zakończenia ciąży, z wyjątkiem sytuacji, w której cesarskie cięcie jest planowe – wówczas nawał może pojawić się nieco później).
To właśnie w tym czasie produkcja pokarmu rusza pełną parą, a razem z nią w organizmie kobiety zachodzi mnóstwo zmian. Najwięcej z nich dotyczy samych piersi, które mogą być ciężkie i nabrzmiałe, może zmienić się ich rozmiar, a także wygląd wypływającego z nich mleka (gęstą, żółtą siarę zastępuje bielsze i wodniste mleko przejściowe). Poczucie pełności może też sprawić, że piersi staną się bolesne i twarde.
O czym należy pamiętać w pierwszych dniach karmienia piersią?
Czy każda mama w czasie połogu doświadcza poczucia pełności piersi? Nie. Czasami zdarza się, że te zmiany, choć w pewnej mierze odczuwalne, nie powodują żadnego dyskomfortu. Szansę na to zwiększa dostosowanie karmienia piersią do potrzeb laktacyjnego duetu – niemowlaka i mamy. To głodne dziecko najlepiej opróżni piersi, dlatego w pierwszych dniach po porodzie warto proponować mu je jak najczęściej.
Zwróćmy przy tym uwagę na to, czy samo ssanie jest efektywne (m.in. czy dziecko prawidłowo ssie brodawkę, czy miarowo ssie i przełyka mleko) i pamiętajmy o tym, by między karmieniami – jeśli dziecko jest najedzone, a nasze piersi wciąż są twarde i bolesne – nie opróżniać piersi laktatorem. Pomocne może okazać się odciągnięcie niewielkiej ilości mleka do poczucia ulgi. Nie warto jednak decydować się na cały cykl, bo w taki sposób pobudzimy piersi do zwiększonej produkcji.
Jak dbać o piersi w czasie nawału pokarmu?
Okłady, które stosuje się w czasie porodu, mogą okazać się zbawienne również w czasie nawału pokarmu. Jeśli przed kamieniem piersi są nabrzmiałe i twarde, warto ogrzać je za pomocą ciepłego kompresu. Po karmieniu z kolei pomocny może okazać się zimny okład, który zamknie kanaliki.
Trudności związane z karmieniem piersią mogą pojawić się nie tylko w pierwszych dniach po porodzie, ale też nieco później. O wielu z nich pisze Zuzanna Kołacz-Kordzińska w cytowanej już książce „Połóg. Pierwszy rok życia rodzica”, ale też Magda Karpienia, autorka przewodnika po laktacji „Karmienie piersią”. To pełne wsparcia i praktycznych wskazówek książki, po które warto sięgnąć już w czasie ciąży.
[1] Kołacz-Kordzińska Z., „Połóg. Pierwszy rok życia rodzica”, Szczecin 2023, s. 182.
[2] Tamże, s. 183.
[3] Tamże, s. 184.
[product id="15022"]
![]()
Poznaj nasze książeczki Niuniuś - o emocjach małego dziecka:
[product id="23455, 25343, 25388, 23512, 23528, 24390, 24392, 23591, 23455, 23692, 24390, 24392, " slider="true"]
Poznaj naszą Serię Rodzicielską – tworząc ją myśleliśmy o tym, czego najbardziej potrzebują rodzice.