Dopiero się pojawiła, a już zrobiła rewolucję! Polska premiera pociągnęła za sobą morze komentarzy i podzieliła ich autorów na dwa obozy. Jedni grzmią: „Co to za słownictwo?!”, inni piszą, że jest doskonała i od razu wrzucają ją do koszyka. Cały wic polega jednak na tym, że gorszenie czytelników „jądrami” i „łechtaczkami” wcale nie jest najważniejszym celem autorki, Lucii Serrano. „To twoje ciało” to przede wszystkim książka o asertywności, wyznaczaniu granic i, co najtrudniejsze, o tym, jak najmłodsi mogą się chronić przed molestowaniem. A to sprawia, że jest ważna i bardzo potrzebna.
Nie dotykaj tego. Powiedz ładnie „dzień dobry”. Nie rozmawiaj z obcymi. Nie wstydź się, pani chce cię poczęstować. Nigdy nie bierz nic od obcych. Nie mów „nie”. Przytul. Nie przytulaj. Dotknij. Nie dotykaj. Nie denerwuj się. Nie smuć się. Bądź grzeczny.
Komunikaty wysyłane przez dorosłych bywają takie skomplikowane! Dopiero kiedy wrzucimy je do jednego worka, okazuje się, że wzajemnie się wykluczają. Z dużą ulgą piszemy jednak, że tylko bywają, bo coraz częściej w naszym rodzicielstwie pojawia się przestrzeń na asertywność, ciałopozytywność i samoregulację. Coraz częściej dumnie unosimy głowę, gdy widzimy, że codzienne lekcje z nazywania emocji i wyznaczania granic nie idą w las. Naszym celem nie jest już wychowanie grzecznego dziecka, które na wszystko się zgadza. Jest nim wychowanie dziecka, które potrafi się nie zgadzać. Nawet jeśli robi to bardzo głośno. To jest w porządku.
Seria Rodzicielska Ciałopozytywność i seksualność dla dzieci Ciałopozytywność i seksualność dla młodzieży

Seksualność – dlaczego mamy z nią tak duży problem?
Niedopowiedzenia, przemilczenia, zawstydzanie. Seksualność to obszar, na który bardzo często padają cienie. Mamy z nią problem, choć wcale nie chcemy mieć – ponieważ jednak tylko nieliczni z nas mogli swobodnie rozmawiać z rodzicami o seksualności (która nie jest przecież równoznaczna jedynie ze współżyciem seksualnym, ale także z ciałopozytywnością, rozumieniem doznań płynących z ciała czy umiejętnością tworzenia relacji z drugim człowiekiem), niemal wszyscy mamy utrudnione zadanie na samym starcie. Czujemy się skrępowani, brakuje nam wzorca, brakuje języka, a po naszych semantycznych orbitach krążą albo medyczne, albo infantylne, albo wulgarne określenia – i nic pomiędzy. Jest jeszcze jedna kwestia. Ona także łączy się z nauką czy raczej… brakiem nauki, który odebraliśmy w domu.
Często postrzegamy seksualność jako coś, co zaczyna się dziać w okresie dojrzewania, a na dodatek ma termin ważności
To nie jest prawda. Karolina Piotrowska, autorka książki „Rozwój seksualny dzieci”, wielokrotnie na jej kartach przekonuje nas przecież, że rozwój seksualny trwa całe życie, już od pierwszych dni. Jeśli jednak spojrzymy na wielowymiarowość seksualności i na to, jak wielu, jako nauka, zagadnień dotyka, przestajemy myśleć o niej jak o czymś niewłaściwym dla małego, niewinnego dziecka. To wszystko się zmienia.
[product id="15021"]

„To twoje ciało” – książka, która pomaga budować świadomość ciała i wzmacnia pewność siebie najmłodszych
Jest więc obraz seksualności, który ciągniemy za sobą z domu rodzinnego i szkoły – i razem z nim wkraczamy w rodzicielstwo. Czujemy potrzebę zmian, ale często nie wiemy, jak się do nich zabrać. Rozmawiamy z naszymi dziećmi o tym, jak wyglądają ich ciała, nazywamy ich części, ale zdarza się, że nie potrafimy mówić z równą lekkością o uszach jak o łechtaczce czy jądrach. Z pomocą przychodzą książki, dzięki którym mali czytelnicy poznają budowę ciała z wyszczególnieniem części intymnych. Taka właśnie jest książka „To twoje ciało” Lucii Serrano.
[product id="25802"]

Przewodnik ukazał się kilka tygodni temu nakładem Wydawnictwa Debit i… zrobił dym
Ale my się akurat z tego dymu cieszymy. Chodzi właśnie o nazewnictwo, które – zdaniem części dorosłych odbiorców – jest zbyt trudne dla kilkulatków, zbyt szczegółowe i może trochę niepotrzebne, skoro mamy określenia, które są bardziej neutralne i ogólne, a więc wystarczające dla dziecka. Jeżeli jednak, po przeczytaniu kilku stron tej skróconej anatomii przejdziemy dalej, przekonamy się, że nie o żonglowanie słownictwem tu chodzi.
Przewodnik Lucii Serrano jest idealnym wprowadzeniem do rozmowy na temat cielesności, stawiania granic i konkretnych sytuacji z życia codziennego
„To twoje ciało” to książka wielowymiarowa, tak jak seksualność, i dotykająca wielu różnych kwestii. Lucia Serrano zwraca się w niej bezpośrednio do dziecka i wyjaśnia mu, że każdy ma swoje ciało i każdy sam decyduje, czy chce się przytulać czy całować. Jeśli nie chce, może powiedzieć „NIE”. To bardzo potrzebne, szalenie ważne słowo. Głośno powinno wybrzmieć z ust dziecka zwłaszcza wtedy, gdy ktoś będzie próbował dotknąć jego miejsc intymnych – tak samo my, rodzice, powinniśmy zadbać o to, by nie bało się czy nie wstydziło nam ono o takiej sytuacji powiedzieć. I tu dochodzimy do tego, czemu te wszystkie odważne słowa na wszystkich etapach rozwoju seksualnego są tak potrzebne. Jeśli dziecko nie będzie miało odwagi ich użyć, może mieć ogromne problemy z powiedzeniem o różnych wstydliwych, z jego perspektywy, sytuacjach.

Nie chodzi o to, by obowiązkowo musiało pamiętać każdą nazwę, a o to, byśmy nigdy nie musieli się domyślać, gdzie jest „tam” albo „to miejsce”
Książka Lucii Serrano pozwala zrozumieć dziecku, czym jest ciało, uczy części ciała, wyjaśnia również, jak reagować, gdy ktoś naruszy strefę prywatności dziecka. Choć napisana jest bardzo prostym, zrozumiałym językiem, uważamy, że dotyka jednocześnie zbyt trudnych, związanych przede wszystkim z nadużyciami seksualnymi tematów – właśnie dlatego warto ją omówić nawet z samodzielnie czytającymi dziećmi. Po to, żebyśmy mieli pewność, że dziecko wszystko zrozumiało i żeby dziecko miało pewność, że i my go zawsze zrozumiemy. Nawet wtedy, kiedy tak trudno użyć słów. Potrzebujemy takich książek.

Zobacz też:
[product id="18292, 25783, 25543, 23729, 23798, 23699"]

Poznaj nasze książeczki Niuniuś - o emocjach małego dziecka:
[product id="23455, 25343, 25388, 23512, 23528, 24390, 24392, 23591, 23455, 23692, 24390, 24392, " slider="true"]
Poznaj naszą Serię Rodzicielską – tworząc ją myśleliśmy o tym, czego najbardziej potrzebują rodzice.