Przejdź do głównej treści
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj

"Przeważnie ludzie są gotowi przyznać, że czują się „smutni”, że „jest im przykro”, ale nie, że są źli" - fragment książki "Radykalna szczerość"

„Kochaj bliźniego swego jak siebie samego” nie oznacza, że macie kłamać; to oznacza mówienie małostkowej, niemożliwej do uzasadnienia prawdy, porządnie, głośno i wprost. Spróbujcie traktować innych ludzi równie gównianie, jak traktujecie samych siebie. Czasami bycie szczerym co do swojej złości jest jedynym sposobem na podzielenie się tym, kim jesteśmy. Miłość to dzielenie się tym, co się ma, nawet jeśli ma się akurat napad szału. Mówienie prawdy to okazywanie miłości bliźniemu.

  • dodano: 25-08-2023
"Przeważnie ludzie są gotowi przyznać, że czują się „smutni”, że „jest im przykro”, ale nie, że są źli" - fragment książki "Radykalna szczerość"

„Kochaj bliźniego swego jak siebie samego” nie oznacza, że macie kłamać; to oznacza mówienie małostkowej, niemożliwej do uzasadnienia prawdy, porządnie, głośno i wprost. Spróbujcie traktować innych ludzi równie gównianie, jak traktujecie samych siebie. Czasami bycie szczerym co do swojej złości jest jedynym sposobem na podzielenie się tym, kim jesteśmy. Miłość to dzielenie się tym, co się ma, nawet jeśli ma się akurat napad szału. Mówienie prawdy to okazywanie miłości bliźniemu.

Przeczytaj fragment książki Radykalna szczerość

 [product id="26729"]

 


Przyznawanie się do smutku, wypieranie złości

Przeważnie ludzie są gotowi przyznać, że czują się „smutni”, że „jest im przykro”, ale nie, że są źli. Mamy w pamięci powiedzenie: „Jeśli nie możesz powiedzieć o kimś czegoś miłego, lepiej nic nie mów”. Zapomnijcie o tym. Róbcie dokładnie na odwrót. A kiedy wyrażacie złość, lepiej zróbcie to za mocno niż za słabo. Ponieważ zbyt często umniejszamy naszą złość, konieczne jest jej wyolbrzymienie.

Większość z nas nie potrafi jasno określić, w jaki sposób odczuwa gniew w ciele. Zajmujemy się gonitwą całych stad naszych myśli, skupiając się na tym, co było słuszne, a co niesłuszne w rozmowie, którą właśnie odbyliśmy, zamiast wczuć się w nasze doświadczenie w danej chwili. Ignorujemy łomoczące serce, rumieniec na twarzy, napięcie w ramionach i ściśnięty żołądek. Nawet jeśli zdajemy sobie sprawę z tych odczuć, robimy to jedynie na poziomie abstrakcyjnym, który obejmuje za wiele doświadczeń. Mówimy, że jest nam „przykro” z powodu jakiejś ogólnej sumy zachowań z czyjejś strony. Nawet samo przyznanie się do odczuwania „przykrości” jest już pierwszym krokiem; niektórzy z nas wypierają nawet to. Drugim krokiem jest przyznanie, że owo uczucie „przykrości” to gniew. Trzecim krokiem jest wyrażenie złości w sposób konkretny, w kontakcie z własnym ciałem oraz w kontakcie wzrokowym z drugą osobą. 

Inne wskazówki dotyczące wypierania złości

Mnóstwo zachowań wskazuje na obecność gniewu. Jeśli plotkujecie na czyjś temat z kimś innym, rządzi wami gniew. Nie wyraziliście w pełni swojej złości osobie, o której plotkowaliście. Inną wskazówką jest złamanie danego słowa, gdy próbujecie tego nie robić. Kiedy łapiecie się na tym, że „staracie się”, walczycie, dążycie do czegoś bez żadnych efektów, poszukujecie kogoś, kogo próbujecie zadowolić: pewnie czujecie złość do tej osoby. Inną wskazówką jest potępianie siebie. Zamiast się potępiać i nazywać siebie zepsutą, słabą czy głupią osobą, zadajcie sobie pytanie: „Na kogo się złoszczę?”. Nie dajcie się zwieść racjonalizacji: „Złoszczę się na siebie”. To bezwartościowe. Rozdwajacie się na dwa „ja”, wściekłe jedno na drugie. Złóżcie znów w całość te dwie części i znajdźcie sobie kogoś innego, na kogo będziecie się złościć. Gdy macie wybór między złoszczeniem się na kogoś albo na siebie, zawsze wybierajcie kogoś innego.

Większość ludzi uważa samopotępienie za cnotę – ale ona nią nie jest. Inna wskazówka skrywanej złości to perfekcjonizm. Ludzie, którzy są dumni z bycia perfekcjonistami i dla których prawie nic nigdy nie jest wystarczająco dobre, są źli na kogoś innego.

„Kochaj bliźniego swego jak siebie samego” nie oznacza, że macie kłamać; to oznacza mówienie małostkowej, niemożliwej do uzasadnienia prawdy, porządnie, głośno i wprost. Spróbujcie traktować innych ludzi równie gównianie, jak traktujecie samych siebie. Czasami bycie szczerym co do swojej złości jest jedynym sposobem na podzielenie się tym, kim jesteśmy. Miłość to dzielenie się tym, co się ma, nawet jeśli ma się akurat napad szału. Mówienie prawdy to okazywanie miłości bliźniemu.

Głupie pytania, durne pomysły i bzdurne racjonalizacje

Ludzie pytają mnie często: „Dlaczego muszę wyrażać złość wprost drugiej osobie? Czy nie można po prostu o tym zapomnieć albo zrozumieć sytuację, w jakiej znajduje się ta osoba i jej wybaczyć?”. Odpowiedź brzmi: „Nie”. Nie możecie wybaczyć komuś bez wyrażenia swojego żalu bezpośrednio tej osobie. Wszyscy możemy wymyślić mnóstwo rozsądnie brzmiących powodów, aby robić uniki czy zatajać to, co czujemy, przed osobą, do której mamy żal. „Nie ma sensu znowu tego wyciągać. To już przeszłość. Zresztą już się nie gniewam” (w takim razie, dlaczego ciągle o tym myślisz? Dlaczego wciąż do tego wracasz?). „Wierzę w przebaczenie” (tak jakby „wiara” w przebaczenie mogła sprawić, że nagle przebaczycie komuś, skoro dotąd tego nie zrobiliście). „Pewnie tak nie myślała, gdy to mówiła. Po prostu miała bardzo zły dzień” (tak jakbyście mogli wytłumaczyć sobie „zdroworozsądkowo”, że przecież wcale nie doświadczacie żadnego gniewu). „Nawet nie pamiętam, dlaczego się złościłem” (co oznacza: „Wolę nie pamiętać, żeby nie czuć dyskomfortu”). „Chyba ja też robię takie same rzeczy, o jakie go oskarżam, więc tak naprawdę nie mogę go winić” (ale przecież go winicie). „Ona ma wiele innych wspaniałych cech. Nie chcę się fiksować na tych negatywnych” (a więc tracicie kontakt ze swoim uznaniem dla niej zaraz po tym, jak straciliście kontakt ze swoją własną złością). 

Te wszystkie usprawiedliwienia brzmią wybaczająco i szlachetnie, i takie by były, gdyby były doświadczeniami, a nie wyobrażeniami. Problemem nie jest to, że te koncepcje są nietrafne czy błędne. Problem leży w tym, że idee dotyczące przebaczenia nie są przebaczeniem. Nawet nie są pomocne. Zostajecie z doświadczeniem urazy, ideą przebaczenia i coraz bardziej pogarszającą się relacją. Te wyjaśnienia generuje wasz umysł, abyście mogli uniknąć doświadczenia gniewu. Gdy wypowiadacie te myśli albo macie je w głowie, zapewniacie sobie zajęcie, aby uniknąć uczucia złości.

Wybaczenie komuś, do kogo czujecie złość – prawdziwe doświadczenie przebaczenia tej osobie – następuje jedynie po tym, jak powiecie jej, co takiego zrobiła czy powiedziała, że macie o to do niej żal. Dopiero gdy pozwolicie sobie na doświadczenie złości i wyrażenie jej otwarcie, gniew zniknie.

Rozmyślanie i podejmowanie decyzji, jak się zachować wobec tej osoby, służy tylko tłumieniu złości. Choć myślicie, że złość minęła, ona znajdzie inne sposoby, aby się objawić. Wasza komunikacja będzie mniej szczera i spontaniczna; możecie być bardziej krytyczni wobec tej osoby; może wam się wydać, że przebywanie z nią jest bardziej męczące fizycznie, będziecie zapominać, że się z nią umówiliście, i łapać się na tym, że coraz częściej czujecie do niej niejasną złość. Po jakimś czasie wasza przyjaźń może zacząć wam się jawić jako bardziej powierzchowna niż wcześniej i możecie przestać lubić przebywać z tą osobą, a przynajmniej nie będziecie chcieli z nią spędzać tyle czasu, co dawniej. Jeśli z nią mieszkacie, możecie odczuwać różnicę w jakości chwil spędzanych razem. Możecie zauważyć, że wolicie gapić się w telewizor, niż patrzeć jej w oczy.

Zmiana tej sytuacji wymaga mnóstwo odwagi. Musicie być gotowi na to, że zanim nastąpi poprawa, przez jaki czas będzie jeszcze gorzej. 

Moja złość może być niesłuszna 

Złość zazwyczaj jest irracjonalna, nierozsądna, głupia i oparta na niepełnej wiedzy. Znalezienie przekonującego uzasadnienia dla swojej złości i wykazanie winy drugiej strony nie jest rozwiązaniem: to właśnie jest problem. My, ludzie, wszyscy jesteśmy samolubni i niesprawiedliwi; udawanie, że to nieprawda, jest kompletnie bez sensu. Powszechną sprawą jest, że dzieci czują niechęć do młodszego brata czy siostry, z powodu tego, że jest najmłodszym dzieckiem w rodzinie. Czy to wina tego malucha? Czy to małe dziecko wybrało, że urodzi się jako ostatnie?

Wydaje się niesprawiedliwe, aby żywić urazę do ludzi za coś, na co ci nie mają wpływu. Wszyscy jesteśmy niesprawiedliwi. Nierozsądne jest chowanie urazy wobec młodszego rodzeństwa, które jednocześnie też kochamy, za to, iż otrzymują więcej uwagi niż my, ale prawda jest taka, że mimo to czujemy do nich żal. Nierozsądne jest żywienie urazy do rodziców, że się starzeją, do dzieci, że płaczą, do mężczyzn, że są mężczyznami, czy do kobiet, że są kobietami. Ale tak robimy. Nasza decyzja, aby nie wyrażać tej urazy, opiera się na głębokim przekonaniu, że nasz gniew musi być uzasadniony, słuszny i uprawniony. Otóż nie musi. Żeby uwolnić się od złości, musimy porzucić to przekonanie i pozwolić sobie oraz innym na wyrażanie złości, nawet jeśli jest kompletnie irracjonalna.

Jedną z rzeczy, które sprawiają, że uporanie się z utratą ukochanej osoby trwa tak długo, jest odmawianie przyznania się do tego, że jest się wściekłym na zmarłą osobę za to, że umarła. Nie ma sensu nienawidzić kogoś za to, że umarł – przecież nie zrobił tego celowo. A mimo to tak robimy. Każdy z nas czuje nienawiść do ukochanych osób, które umarły i nas zostawiły. 

Nie jesteśmy istotami logicznymi, tylko psychologicznymi. Dlatego kiedy mówicie prawdę o swoim gniewie, możecie się wydawać głupcami. 

Więcej przeczytasz w naszej książce Radykalna szczerość

 [product id="26729"]

Zobacz też: Pakiet poradników Serii Rodzicielskiej Natuli

 


Poznaj nasze książeczki Niuniuś - o emocjach małego dziecka:

[product id="23455, 25343, 25388, 23512, 23528, 24390, 24392, 23591, 23455, 23692, 24390, 24392, " slider="true"]

Poznaj naszą Serię Rodzicielską – tworząc ją myśleliśmy o tym, czego najbardziej potrzebują rodzice.

[product category_id="513" slider="true" onlyAvailable="true"]
Wydajemy też barrrdzo niegrzeczne książki dla dzieci:
[product category_id="516" slider="true" onlyAvailable="true"]
Oraz książki dla najmłodszych:
[product id="23295, 23296, 24392"]