Czym jest uważna obecność? To dostępność rodzica wtedy, kiedy dziecko tego potrzebuje, i reagowanie na jego rzeczywiste potrzeby. Uważna obecność w czasie zabawy to tworzenie dziecku bezpiecznych warunków (psychicznych i fizycznych) do eksplorowania świata. Oznacza podążanie za ciekawością malucha i jego aktywnością.
Przeczytaj fragment książki „Jak zrozumieć małe dziecko”
Kup książkę w pakiecie:
[product id="20904, 25322, 25233"]
JAK WSPIERAĆ ROZWÓJ DZIECKA DZIĘKI ZABAWIE
Ostatnia, praktyczna część podzielona jest na trzy tematy. Przedstawię najpierw, jak ważne są towarzyszenie dziecku i uważność rodzica na potrzeby malucha i jak dobierać zabawy dla dziecka tak, aby skutecznie wspierały one jego rozwój. Następnie skupię się na trudnych emocjach dziecka, które mogą się pojawić w trakcie zabawy, oraz wspieraniu jego rozwoju społecznego. Na końcu zaś zaprezentuję ważne zagadnienia związane z zabawą, do których jako rodzice będziemy musieli się ustosunkować, np. jak zaaranżować przestrzeń do zabawy, do jakiego stopnia pozwolić dziecku na zabawę na własnych zasadach lub w ogóle bez kontroli dorosłych, co zrobić, kiedy dzieci się biją lub bawią w wojnę albo gdy dziecko się nudzi.
Zabawa dziecka i z dzieckiem – o czym warto pamiętać
Uważna obecność opiekuna
Czym jest uważna obecność? To dostępność rodzica wtedy, kiedy dziecko tego potrzebuje, i reagowanie na jego rzeczywiste potrzeby. Uważna obecność w czasie zabawy to tworzenie dziecku bezpiecznych warunków (psychicznych i fizycznych) do eksplorowania świata. Oznacza podążanie za ciekawością malucha i jego aktywnością. Kiedy widzimy, że dziecko zaczyna wspinać się na meble, zabezpieczmy te, które stanowią ryzyko, podsuńmy natomiast te, na które może bezpiecznie wchodzić. Uważna obecność to wrażliwość na emocje dziecka, towarzyszenie mu w ich przeżywaniu. Wspieranie w radzeniu sobie z różnymi trudnymi sytuacjami i cieszenie się wraz z nim z sukcesów.
Strefa najbliższego rozwoju
Strefa najbliższego rozwoju to pojęcie, które wskazuje różnicę pomiędzy obecnymi umiejętnościami dziecka (np. ułożenie puzzli z 12 elementów) a tym, czego potencjalnie w danym momencie jest ono zdolne się nauczyć (np. ułożenie puzzli z 24 elementów). Warto obserwować dziecko i dostarczać mu bodźców ze strefy najbliższego rozwoju, ponieważ stanowi to dla niego świetną stymulację. Jeśli bowiem zatrzymamy się na tym, co już potrafi, nie dostarczamy mu wystarczająco atrakcyjnych bodźców; jeśli damy zadanie zbyt trudne, spowodujemy frustrację i wycofanie się z aktywności.
Pamiętajmy o strefie najbliższego rozwoju szczególnie wtedy, kiedy dziecko będzie chciało się bawić rzeczami, które są dla niego za ciężkie, niebezpieczne, zbyt trudne. Może uda nam się zamienić te aktywności na takie, które będą bardziej dostosowane do jego możliwości, a nadal będą dotyczyć obszaru, którym się interesuje?
Przykładowe zadania to m.in.:
• przelewanie wody (można dostosować dzbanuszki, pojemniczki do możliwości manualnych dziecka, podłożyć tackę itp.),
• zamiana ostrych nożyczek/noża na bezpieczne narzędzia wraz z pokazaniem, jak się nimi posługuje,
• wspólne zapalanie świeczki, podanie do potrzymania długiej zapałki.
Przy tej okazji, kiedy przyjdzie etap pierwszych prób samodzielności, warto też włożyć dziecku szersze, bardziej elastyczne ubrania.
Wspieranie samodzielności dziecka
Dziecko uczy się przez zabawę. Nie przyspieszajmy tego procesu. Wyobraźmy sobie, jaką będzie miało satysfakcję, jeśli samo trafi łyżeczką do buzi, włoży bluzeczkę, postawi wagonik na torach lub podniesie wózek dla lalek!
Kiedy dziecko potrzebuje naszej pomocy, proponuję ograniczyć się do podpowiedzi, nie zaś do wykonywania za nie czynności. Przykładowe zachęty to choćby takie zdanie: „Wybudujesz wyższą wieżę, jeśli będziesz stawiał klocek równo jeden na drugim, o tak” – i pokazanie, na czym to polega. Przy ubieraniu natomiast warto powiedzieć: „Możesz najpierw wyjąć rękę z rękawa sweterka, a później głowę”. A gdy dziecko chodzi po krawężniku: „Kiedy wyciągniesz ręce na boki, będzie ci łatwiej utrzymać równowagę”. Jeśli myślę o wspieraniu samodzielności, chodzi mi przede wszystkim o samodzielność w myśleniu. Dajmy dzieciom podejmować decyzje, zmagać się z budowaniem wieży, układaniem puzzli, oceną, na który szczebelek na drabince zdołają wejść – nie wyręczajmy, ale też zbytnio nie motywujmy: „Przecież to taka niska zjeżdżalnia, nie bój się”. To dla mnie jeden z ważniejszych fundamentów, z których mały człowiek będzie mógł czerpać w okresie nastoletnim i w ogóle w życiu. Albo będzie ufał sobie, swoim wartościom i swojej ocenie sytuacji, albo będzie przyzwyczajony, że to inni wiedzą, co jest dla niego lepsze.
Uznanie dla dziecięcych aktywności
Jak doceniać, aby wspierać w dzieciach chęć dalszego rozwoju i wiarę we własne możliwości? Dziecko, bawiąc się, odnosi pierwsze sukcesy (trafienie klockiem do pudełka, ułożenie puzzli, narysowanie „samochodu”, przygotowanie lalek do spania, zbudowanie jakiejś konstrukcji, jazda na hulajnodze, złapanie piłki). Aż ciśnie się na usta pochwała: „Jak wspaniale! Ale jesteś zdolny! Jak ładnie zbudowałeś zamek!”.
Kiedy dziecko słyszy ogólną pochwałę – ładnie, fajnie, dobrze – nie ma świadomości, jaką konkretną umiejętność, zdolność druga osoba w nim docenia. Czasem też budzi się niedowierzanie („Tata myśli, że umiem dobrze łapać piłkę, a to nieprawda, bo jak wczoraj grałam z babcią, piłka mi ciągle uciekała”). Warto natomiast opisać fakty: „Już trzeci raz złapałaś piłkę!”, „Widzę, że zbudowałaś nowy zamek. Ma dwa piętra i tu jest studnia, a tam stajnia dla koni. Udało ci się nawet umieścić ogród z kwiatkami!”.
Jak wspierać dziecko w przeżywaniu emocji i budowaniu relacji w zabawie
Trudne emocje w zabawie
Jest wiele sytuacji, w których dziecko przeżywa trudne emocje związane z zabawą. Mogą to być: frustracja wynikająca z niemożności dosięgnięcia jakiegoś przedmiotu czy takiego manewrowania nim, żeby osiągnąć pożądany efekt, złość lub smutek z powodu zawalenia się budowli z klocków, zazdrość o hulajnogę, nieśmiałość czy wstyd przy okazji wejścia w grupę rówieśniczą, zdenerwowanie, że koleżanka nie chce bawić się zgodnie z regułami danego dziecka, wściekłość, bo rodzic decyduje o wyjściu z placu zabaw.
Kiedy człowiek przeżywa trudne emocje, najlepsze, co możemy dla niego zrobić, to empatyczne słuchanie; w wersji dla młodszych – „mówienie za dzieci”. Dzięki niemu maluch jest w stanie lepiej zrozumieć swoje uczucia i potrzeby oraz samodzielnie znaleźć najlepsze dla siebie rozwiązanie w danej sytuacji.
Na czym polega empatyczne słuchanie:
• na samej obecności, bliskości (czasem dziecko nie jest jeszcze gotowe na słowa),
• na słuchaniu tego, co dziecko mówi (bez oceniania, krytykowania, bagatelizowania i dawania rad),
• na nazywaniu uczuć i potrzeb,
• na powtarzaniu tego, co usłyszeliśmy, parafrazowaniu i wyjaśnianiu (dzięki temu dziecku będzie łatwiej zebrać myśli i określić swoje potrzeby).
Młodszym dzieciom, które jeszcze nie mówią, warto po prostu niejako za nie opisywać rzeczywistość z uwzględnieniem domniemanych uczuć i potrzeb. Przykładowo: „Rozzłościłeś się, kiedy powiedziałam, że musimy iść do domu?”, „Lubisz bawić się w piaskownicy”, „Możesz robić babki i jeździć samochodami”.
Często nie jesteśmy obecni przy zdarzeniach wywołujących w dzieciach silne emocje – np. sytuacje z przedszkola najczęściej dotykają konfliktów z rówieśnikami w czasie zabawy. Dzięki naszemu empatycznemu słuchaniu jest duża szansa, że dziecko poczuje się zrozumiane, to z kolei spowoduje uświadomienie sobie uczuć i potrzeb swoich, innego człowieka oraz – być może – samodzielne wymyślenie rozwiązania, które będzie umiało wykorzystać w przyszłości.
Więcej przeczytasz w naszej książce „Jak zrozumieć małe dziecko”:
[product id="18107"]
Wasze opinie o naszej książce:






Zobacz też najczęściej wybierane przez rodziców Hity od Natuli!
Poznaj nasze książeczki Niuniuś - o emocjach małego dziecka:
[product id="23455, 25343, 25388, 23512, 23528, 24390, 24392, 23591, 23455, 23692, 24390, 24392, " slider="true"]
Poznaj naszą Serię Rodzicielską – tworząc ją myśleliśmy o tym, czego najbardziej potrzebują rodzice.