Sprawdź Promocje!
Hobbit, czyli tam i z powrotem
Hobbit, czyli tam i z powrotem
29,90 zł 26,31 zł
Julek i dziura w budżecie
Julek i dziura w budżecie
34,00 zł 29,92 zł
szt.
Być jak tygrys
Być jak tygrys
34,90 zł 30,71 zł
szt.
Moja młodsza siostra
Moja młodsza siostra
29,90 zł 26,31 zł
szt.
Sto pociech z Klarą
Sto pociech z Klarą
35,00 zł 30,80 zł
szt.
Huśtawka
Huśtawka
27,90 zł 24,55 zł
szt.
SELF-REG
SELF-REG
39,90 zł 34,71 zł
szt.
Są takie koty
Są takie koty
34,99 zł 30,79 zł
szt.
Food pharmacy. Przepisy
Food pharmacy. Przepisy
44,90 zł 39,06 zł
szt.
Produkt dnia
Rozwój seksualny dzieci
Rozwój seksualny dzieci
31,00 zł
szt.
Karmienie piersią
Karmienie piersią
31,00 zł
szt.
Nowa szkoła
Nowa szkoła
39,00 zł
szt.
Wydawnictwa
Podoba sie tobie ta książka - kliknij:
Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła? Zarejestruj się
Fragment książki "Wysoko wrażliwe dziecko?"

Czy akronim DOES opisuje wasze dziecko?

Obecnie wyróżniam cztery aspekty wysokiej wrażliwości jako cechy, przy czym wszystkie muszą być obecne u dziecka wysoko wrażliwego (Aron, 2010). Jeśli któryś z nich nie występuje, to prawdopodobnie nie mamy do czynienia z omawianą cechą. Aspekty te można zapamiętać za pomocą akronimu DOES: głębokie przetwarzanie (ang. depth of processing), łatwość ulegania przestymulowaniu (ang. overstimulation), reaktywność emocjonalna (ang. emotional reactivity) połączona z dużą empatią (ang. empathy), wyczulenie na subtelne bodźce (ang. subtle stimuli). Posłużę się nimi w tej nocie w celu podsumowania nowszych badań, które dostarczają dotyczących ich dowodów.

Głębokie przetwarzanie

Choć tym, co w pierwszej kolejności może się rzucać w oczy rodzicom u ich wysoko wrażliwego dziecka, są łatwość ulegania przestymulowaniu oraz świadomość oddziaływania subtelnych bodźców, to jednak w istocie chodzi o głębokie przetwarzanie. Owo gruntowne przetwarzanie lub skłonność do refleksji może również mieć charakter nieświadomy i przejawiać się w formie: głębokich pytań zadawanych przez dziecko, używania przez nie skomplikowanych jak na jego wiek słów po kilkukrotnym zaledwie ich usłyszeniu, mądrego poczucia humoru, trudności z podejmowaniem decyzji z powodu rozważania zbyt wielu możliwości oraz powolnego przyzwyczajania się do nowych osób i sytuacji ze względu na konieczność przyjrzenia się im i przemyślenia, czy się do nich przyłączyć.

Jak podkreślam w tej książce, nie u wszystkich wysoko wrażliwych dzieci będą występować wymienione właściwości, wszystkie WWD jednak będą zdradzać pewne oznaki głębszego myślenia o rzeczywistości.

To prawda, że wrażliwe dziecko, tak jak każde inne, może się z trudem do czegoś przyzwyczajać z powodu lęku (a nie uzasadnionej ostrożności), lecz w danej sytuacji musi występować jakaś wskazówka, którą ono kojarzy z negatywnym doświadczeniem z przeszłości. Naprawdę wątpię w to, by dzieci przychodziły na świat bojaźliwe lub nieśmiałe – te cechy nie przetrwałyby zbyt długo w puli ludzkich genów.

Ostatnio pojawia się sporo nowych dowodów dotyczących głębokiego przetwarzania jako aspektu wysokiej wrażliwości. Badanie Jadzi Jagiellowicz i jej współpracowników nad aktywnością mózgu dorosłych (z zastosowaniem funkcjonalnego rezonansu magnetycznego) wykazało, że kiedy wysoko wrażliwe osoby starają się wychwycić różnicę między dwoma niewiele różniącymi się od siebie obrazkami, obserwuje się u nich większą aktywność niż u badanych niebędących WWO w obszarach mózgu odpowiedzialnych właśnie za analizowanie złożoności i szczegółów w postrzeganiu, a nie tylko zewnętrznych aspektów (Jagiellowicz i in., 2011).

Wysoko wrażliwi dorośli zatem wykorzystują w większym stopniu te części mózgu, które biorą udział w głębszym, czy też bardziej złożonym, przetwarzaniu.
W badaniu przeprowadzonym przez nasz zespół wrażliwe i niewrażliwe osoby urodzone i wychowane w Azji oraz w Stanach Zjednoczonych porównano pod względem sposobu radzenia sobie z zadaniami percepcyjnymi o różnym stopniu trudności (czyli wymaganej aktywności mózgowej; Aron i in., 2010).

Uwzględniono przy tym, czy ojczysta kultura kładzie nacisk bardziej na zbiorowość (jak w Azji), czy też na jednostkę (jak w Stanach).
Mózgi osób niewrażliwych wykazywały typową większą aktywność w trakcie wykonywania zadania, które jest trudniejsze dla przedstawicieli ich kultury, podczas gdy mózgi osób wysoko wrażliwych, niezależnie od tego, czy urodzonych i wychowanych w Azji, czy też w Stanach Zjednoczonych, nie wykazywały żadnych różnic pod względem aktywności. Wyglądało to tak, jakby WWO przekraczały granice własnej kultury i miały głębszy wgląd w to, jak „jest naprawdę”.

Badania Bianki Acevedo dotyczyły osób wrażliwych i niewrażliwych, których zadaniem było oglądanie zdjęć obcych ludzi oraz krewnych (Acevedo i in., 2014). Okazało się, że uzyskane wyniki pokrywały się z wynikami badań Jagiellowicz, czyli potwierdzały bardziej złożone przetwarzanie percepcyjne u WWO, jak również większą u nich aktywność obszaru mózgu zwanego wyspą. Ten ostatni bywa niekiedy nazywany także ośrodkiem świadomości (Craig, 2009) ze względu na to, że integruje bieżącą wiedzę na temat wewnętrznych stanów i emocji, pozycji ciała i zdarzeń zewnętrznych, aby stworzyć to, co sobie w danej chwili uświadamiamy. Jeśli wasze wysoko wrażliwe dziecko jest w danym momencie bardziej świadome tego, co się dzieje wewnątrz lub na zewnątrz niego, to można się spodziewać, że prawdopodobnie właśnie ta część jego mózgu jest akurat szczególnie aktywna.

Łatwość ulegania przestymulowaniu

Osoba, która jest bardziej świadoma wszystkiego, co się dzieje wewnątrz i na zewnątrz niej, i która dogłębniej to przetwarza, musi się męczyć psychicznie, a przez to i fizycznie (mózg jest częścią ciała) szybciej niż inni ludzie.

W życiu dziecka każda chwila niesie z sobą mnóstwo nowego, a na dodatek jeszcze my, dorośli, wprowadzamy stopniowo następne nowości – wskutek czego dziecko często jest nadmiernie pobudzone, zmęczone i zestresowane.
Dotyczy to zwłaszcza dzieci wysoko wrażliwych, które zauważają wszystko, co nowe, i myślą o tym znacznie intensywniej niż ich rówieśnicy. Stąd łatwość ulegania przestymulowaniu jest naturalnym, choć nieprzyjemnym, skutkiem ubocznym głębokiego przetwarzania.
Nie muszę chyba opisywać, jak wygląda dziecko, które uległo nadmiernej stymulacji.

Spotykacie się z tym w jakiejś formie codziennie: z owymi zaskakującymi i stresującymi „załamaniami” w trakcie wycieczek dostarczających zbyt wielu bodźców, a nawet w dni spędzane na zabawie lub podczas wakacji; z trudnościami w zasypianiu bądź ze spacerami w środku nocy po dniu pełnym wrażeń; z pozornie skrajnymi reakcjami na zmianę lub na ból. Głośne hałasy zdają się wyrządzać niemal fizyczną krzywdę.

Wysoko wrażliwe dzieci uskarżają się na zimno, na gorąco, na kamyk w bucie, na wilgotne lub drapiące ubrania. Wy z kolei uczycie się, że wasze dziecko potrzebuje dodatkowego czasu na przerwę lub cichą zabawę.
Wysoko wrażliwe dziecko może nie lubić przyjęć niespodzianek, a żeby uniknąć przestymulowania, może rezygnować z uczestnictwa we wszelkich przyjęciach lub w grach zespołowych oraz z przemawiania przed klasą, choć prawdopodobnie ze wszystkich sił zachęcacie je do udziału i staracie się obniżyć poziom strachu. Cierpicie, gdy dziecko jest w czymś bardzo dobre, a kiedy przychodzi do zaprezentowania umiejętności przed kimś, kto je ogląda lub ocenia, nie jest w stanie pokazać tego, co umie, czy to w szkole podczas występu muzycznego, czy też w trakcie ważnego meczu.

Mam nadzieję, że zauważyliście też, iż WWD uczy się lepiej dzięki łagodnym wskazówkom, a nie w wyniku silnej, nadmiernie pobudzającej kary.
Mówiąc krótko, w sytuacji nadmiernego pobudzenia nikt nie czuje się dobrze, nie działa na miarę własnych możliwości ani nie uczy się zbyt dużo; w sposób szczególny jednak dotyczy to dzieci wysoko wrażliwych.

Jeśli chodzi o dowody naukowe potwierdzające większą łatwość ulegania przestymulowaniu w przypadku wysoko wrażliwych dzieci, to Friederike Gerstenberg (2012) z Niemiec przeprowadziła badanie, w ramach którego porównała osoby wrażliwe i niewrażliwe w sytuacji wykonywania podchwytliwego zadania percepcyjnego. Zadanie polegało na stwierdzeniu, czy między widocznymi na ekranie komputera literami „L” ułożonymi w różnych pozycjach znajduje się litera „T”, która również mogła być ułożona nietypowo.

Okazało się, że wysoko wrażliwe osoby wykonały to zadanie szybciej i dokładniej, po jego zakończeniu były jednak bardziej zestresowane niż pozostali badani.
Czy był to skutek wysiłku percepcyjnego, czy też emocji towarzyszących udziałowi w eksperymencie? Bez względu na przyczynę badani wysoko wrażliwi odczuwali stres. Można by powiedzieć, że po osobie wysoko wrażliwej widać stres tak, jak widać przeciążenie po metalowym pręcie, który został nadmiernie obciążony.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium