Fragment książki "Mózg dziecka. Przewodnik dla rodziców"

Wstęp

„Najważniejszym okresem w życiu nie są studia uniwersyteckie, lecz wiek najwcześniejszy: od narodzin do szóstego roku życia”.
MARIA MONTESSORI

W każdej dorosłej osobie dzieci budzą wyjątkowe uczucia. Dziecięce miny, niekłamana radość i niewinność potrafią poruszyć nas bardziej niż jakiekolwiek inne doświadczenie życiowe. Dzieci z łatwością nawiązują bezpośredni kontakt z bardzo szczególną częścią nas samych: z tym dzieckiem, którym kiedyś byliśmy i które wciąż jeszcze w nas siedzi. Całkiem możliwe, że w ostatnich dniach i my mieliśmy ochotę zaśpiewać na ulicy, nawymyślać szefowi albo poskakać w deszczowy dzień w kałuży, ale nie zrobiliśmy tego z poczucia odpowiedzialności albo ze wstydu. Przebywać w towarzystwie dziecka to doświadczenie ogromnie cenne, bo właśnie wtedy udaje nam się skomunikować z tą wyjątkową częścią siebie: z zaginionym dzieckiem, które w tylu najrozmaitszych chwilach życia pragniemy odnaleźć i które prawdopodobnie jest najlepszą częścią każdego z nas.

Jeśli trzymasz w rękach tę książkę jako ojciec, matka albo wychowawca, w twoim życiu najpewniej obecne jest jakieś dziecko i właśnie dzięki niemu masz okazję nawiązać łączność z tą częścią swojego mózgu, która się śmieje, bawi i marzy. Dla wielu ludzi wychowywanie dziecka to zarówno ogromna odpowiedzialność, jak i – nierzadko – najbardziej doniosły akt w życiu. Wielka waga rodzicielstwa dotyczy wszystkich poziomów ludzkiej egzystencji. Na płaszczyźnie biologicznej dzieci są ziarnem, za pośrednictwem którego mogą się rozprzestrzeniać nasze geny, zapewniając nam trwanie w przyszłych pokoleniach. Na płaszczyźnie psychologicznej dla wielu osób ważne jest zaspokojenie niedającego się stłumić instynktu rodzicielskiego. A w sferze duchowej dzieci oferują możliwość osiągnięcia prawdziwego spełnienia, które niesie ze sobą widok rosnącego, szczęśliwego potomstwa.

Nie chcę nikogo oszukiwać ani podsuwać pomysłów, które mogłyby zniekształcić wpływ, jaki w roli matki lub ojca możemy wywierać na intelektualny i emocjonalny rozwój swoich dzieci.

Nasz potomek, jak każde dziecko, ma własny charakter, który na zawsze naznaczy jego sposób życia. Niektóre dzieci są bardziej introwertyczne, inne raczej ekstrawertyczne. Jedne zachowują się spokojnie, inne nerwowo. Wiemy też, że co najmniej 50% inteligencji dzieci wyznaczają geny. Wyniki pewnych badań świadczą z kolei, że decydujący wpływ na dalsze 25% mają koledzy z klasy i przyjaciele, z którymi dziecko obcuje. Niektórzy specjaliści wywnioskowali z tego, że rodzice tylko w niewielkim stopniu decydują o rozwoju dzieci. Jednakże nie jest to wniosek właściwy. Dziecko – szczególnie w pierwszych latach życia – potrzebuje rodziców, żeby się rozwijać. Bez matczynego mleka, bez pieszczot matki, jej słów i ramion, które je podtrzymują i uspokajają, dziecko wyrastać będzie z pewnymi brakami emocjonalnymi i intelektualnymi, które nie dadzą się uzupełnić. To właśnie bezpieczeństwo, opieka i bodźce, które otrzymuje się od rodziny, są źródłami rozwoju dziecięcego mózgu.

Dzisiaj – bardziej niż kiedykolwiek wcześniej – ojcowie i matki dysponują wielorakimi możliwościami, żeby dostosowywać swoje działania do potrzeb dzieci.

Zgromadziliśmy ogromne zasoby informacji, a badania dotyczące mózgu przynoszą wiedzę i narzędzia praktyczne, które mogą pomóc naszym dzieciom rozwijać się bez zahamowań. Niestety mamy też więcej możliwości, żeby popełniać błędy.

Rzeczywistość jest taka, że w Stanach Zjednoczonych liczba dzieci zażywających leki neurologiczne i psychiatryczne wzrosła w ostatnich dwóch dekadach aż siedmiokrotnie. Ta tendencja wciąż się nasila i szerzy w zastraszającym tempie w całym „rozwiniętym świecie”.

Dziś jedno dziecko na dziewięcioro pozostaje – przynajmniej w jakimś fragmencie swego szkolnego życia – pod wpływem środków psychotropowych. Trzeba sobie powiedzieć, że pogubiliśmy wartości odgrywające najważniejszą rolę w procesie wychowania dzieci, wartości, które nauka uznaje za fundamentalne z punktu widzenia zrównoważonego rozwoju mózgu.

Konsekwencje są takie, że w strefie, w której przebiegają procesy wychowawcze i w której dokonuje się rozwój dzieci, panoszą się korporacje zainteresowane zarabianiem pieniędzy na sprzedaży rozbudowanych programów stymulacji umysłowej, kwitną szkoły specjalizujące się w produkcji geniuszy oraz firmy oferujące leki przeciwdziałające rozpraszaniu uwagi dziecka i poprawiające jego zachowanie. Takie przedsiębiorstwa wykorzystują w swoich działaniach powszechną wiarę, że rozmaite programy, bodźce czy leki mają pozytywny wpływ na rozwój mózgu.

Z kolei drugą skrajnością są rodzice wyznający pogląd, że wychowanie powinno przebiegać w warunkach absolutnie naturalnych: dziecko ma wzrastać w świecie całkowicie wolnym od jakichkolwiek obowiązujących norm i możliwych rozczarowań.

Pogląd ten wzmacniają wyniki badań wskazujące na przykład, że frustracja może wywoływać u dziecka problemy emocjonalne, że zakreślanie dziecku jakichkolwiek granic osłabia jego potencjał twórczy, a nadmiar nagród może podkopywać pewność siebie.

CZĘŚĆ I
Rozdział 1 Zasady pełnego rozwoju umysłowego

„Osoby inteligentne kierują się planami; mędrcy – zasadami”.
RAHEEL FAROOQ

Zasada to powszechnie obowiązujące i niedające się obejść prawo, które pozwala zrozumieć otaczający nas świat. Prawo grawitacji jest podstawową zasadą w astronomii, higiena to podstawowa zasada zdrowia, a wzajemne zaufanie – podstawowa zasada przyjaźni. Tak jak w przypadku każdego innego zadania, przed którym staje jednostka ludzka, także i w edukacji dziecka istnieją podstawowe zasady, które pozwalają zrozumieć każdemu rodzicowi, jak w większości sytuacji powinien się zachować. Odwołanie się do nich pozwala ocenić różne, alternatywne sposoby postępowania, które mamy do wyboru w trakcie procesu edukacji i wychowania.

Jak wszystkim rodzicom podążającym długą drogą dojrzewania własnych dzieci, także i tobie na pewno nieraz przychodziło – i będzie nadal przychodziło w przyszłości – stawać w obliczu rozmaitych dylematów.

Może tu chodzić o sprawy konkretne i praktyczne, na przykład czy skarcić dziecko, czy okazać mu cierpliwość, albo czy czekać, aż zje cały posiłek, czy darować mu jego część. Ale w grę mogą też wchodzić kwestie bardziej ogólne, o niemal filozoficznym wymiarze: jaką wybrać dla dziecka szkołę, czy zapisywać je na zajęcia pozaszkolne, jaką postawę przyjąć odnośnie do czasu spędzanego przez nie przed telewizorem czy na grach w telefonie komórkowym. W gruncie rzeczy wszystkie decyzje, zarówno „filozoficzne”, jak i te z pozoru mało ważne, wpływają na rozwój mózgu dziecka i dlatego dobrze jest osadzić je w kontekście jasnych, praktycznych i solidnie udokumentowanych zasad.

W pierwszej części książki przedstawię podstawowe zasady dotyczące rozwoju mózgu dziecka – takie, które powinni znać wszyscy rodzice. Istnieją cztery proste idee, które należy zrozumieć i dobrze zapamiętać. Ale przede wszystkim są to cztery ważne wskazówki, na których można oprzeć działania mające na celu intelektualny i emocjonalny rozwój dziecka. Są to zasady, na których oparłem wychowanie swoich dzieci i którymi kierowałem się, podejmując wszelkie decyzje dotyczące ich kształcenia. Jestem przekonany, że jeśli zachowuje się te zasady w pamięci w codziennym życiu, także w sytuacjach, w których rodzą się wątpliwości dotyczące spraw związanych z rozwojem dzieci, łatwiej jest podejmować trafne decyzje.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium