Cześć, jestem Titek! Seria książek, na którą czekaliśmy
Znacie Pinka? To niebieski stwór, bohater książek dla dzieci, razem z którym codziennie możemy sobie przypominać, że wszystkie emocje są ważne. I ważne jest to, by obok nas był ktoś, kto nas rozumie. Kiedy więc dowiedzieliśmy się, że Ula Młodnicka i Aga Waligóra zapowiadają kolejne nowości, czekaliśmy z niecierpliwością. Tym razem jednak bohaterem nie miał być Pink – został nim Titek. Od premiery pierwszych czterech książeczek serii minęło dopiero kilka dni, a my, rodzice, już jesteśmy nimi oczarowani. I jest nam dużo łatwiej w rodzicielskiej codzienności, ale o tym opowiemy Wam za chwilę. Zapraszamy do lektury!
Titek, podobnie jak Pink, to sympatyczny stwór. Niebieskie futro i duży nos zastępują jednak u niego ogromne uszy, jasna grzywa i… pępek, który dumnie prezentuje się pod zbyt krótką koszulką. Chodzi już do przedszkola, a trudności i wyzwania, które pojawiają się w jego życiu, są trudnościami i wyzwaniami każdego kilkulatka. Plastelina, która nie pozwala się odnaleźć w pokoju, może doprowadzić do wybuchu złości – tak samo jak ostatnia bajka, po której trzeba wyłączyć telewizor. I choć złość jest tą emocją, którą Titek wyraża najintensywniej, nie jest przecież jedyną, której doświadcza – odczuwa też smutek, gdy myśli, że rodzice zburzą wybudowany przez niego tor, innym razem z kolei boi się, gdy wieczorem widzi tajemnicze cienie na ścianie.
A co wtedy robią rodzice Titka? Przede wszystkim – są przy nim. Uważni i opanowani, by wszystkie emocje mogły wybrzmieć w bezpiecznej przestrzeni, ale też stanowczy w stawianiu granic. Czy i my możemy się czegoś od nich nauczyć?

Zobacz książeczki o Titku >>>
Titek – bohater książek dla dzieci autorstwa Uli Młodnickiej i Agi Waligóry
Mały bohater premierowej serii książek Uli Młodnickiej i Agi Waligóry uwielbia się bawić. Tym zabawom często towarzyszy śmiech, ale nie zawsze tak bywa. Titek miewa więc trudne dni, czasami się złości czy smuci, ale zdarza się też, że sam nie wie, co czuje. Jak dobrze, że wtedy są tuż przy nim rodzice i starsza siostra Tosia, dzięki którym rozpoznawanie i nazywanie emocji staje się dużo łatwiejsze.
To obraz, który autorki chcą przedstawić przede wszystkim najmłodszym czytelnikom – dzieci mogą się przekonać, że wszystkie emocje są dobre i ważne. Titek staje się im bliski, bo jego doświadczenia są ich doświadczeniami. Nie jest superbohaterem, który stawia czoła niecodziennym wyzwaniom – jest przedszkolakiem, który złości się, gdy rodzice wyłączają bajkę. Trudności, z którymi się spotyka, są codzienne, zwyczajne. I to jest pierwsza rzecz, która nas w książeczkach o Titku oczarowała.
„Titek chce jeszcze jedną bajkę” i pozostałe części serii książek Uli Młodnickiej i Agi Waligóry
Kolejną mocną stroną wszystkich kolorowych stron, na których spotykamy Titka, jest podejście jego rodziców do wychowania. Są blisko, gdy Titek odczuwa smutek czy złość, uważnie go słuchają, rozmawiają z nim, podsuwają różne rozwiązania. Ich zadaniem nie jest jednak próba wyeliminowania wszystkich źródeł smutku czy złości. Kiedy więc Titek krzyczy, bo chciałby obejrzeć jeszcze jedną bajkę o uwielbianym Szak Paku, jego mama nie sięga po pilot i nie włącza kolejnego odcinka. Co zamiast tego robi?
Jeszcze przed włączeniem bajki, mama Titka umawia się z nim na konkretną liczbę odcinków. Pomiędzy odcinkami przypomina o tym, ile jeszcze zostało do końca. A gdy kończy się ostatni z nich, mama przypomina o umowie. Ekran gaśnie, Titek zaczyna krzyczeć, a mama po prostu jest przy nim. Mówi do niego, nazywa emocje, rozumie. A gdy widzi, że Titek zaczyna uderzać pięściami w poduszkę, pozwala mu w bezpiecznej przestrzeni uwolnić złość. Później też jest przy nim. W objęciach mamy Titkowi dużo łatwiej planować kolejne zabawy – i to takie, w których ekran nie bierze udziału.
Titek: wspierające książki dla dzieci i rodziców marki Czytalisek
Autorzy książek o emocjach bardzo często czerpią z kluczowych założeń Porozumienia bez Przemocy, języka stworzonego przez Marshalla B. Rosenberga. Nie inaczej jest w najnowszej serii Uli Młodnickiej i Agi Waligóry. Rodzice Titka mówią do niego językiem żyrafy, czyli językiem empatii i szacunku. Gdy tata zwraca się do chłopca słowami: „Rozumiem, że się złościsz. Plastelina jest ci potrzebna, a nie możesz jej znaleźć, tak?”, Titek czuje się słyszany i rozumiany. Tata nie mówi mu, co ma zrobić – zamiast tego nazywa emocje, szuka źródeł i rozmawia z synem, by jeszcze lepiej go zrozumieć. Nie mówi, żeby się uspokoił, nie ma pretensji o bałagan w pokoju, nie ocenia – gdyby to robił, mówiłby językiem szakala.
Język żyrafy i język szakala to pojęcia, do których bardzo często nawiązywał Marshall B. Rosenberg. Język szakala prowadzi do konfliktów i nie ma w nim miejsca na uczucia drugiej strony, z kolei język żyrafy symbolizuje empatyczną, otwartą komunikację. I wszystko wskazuje na to, że rodzice Titka dobrze o tym wiedzą.

Książki, które wspierają budowanie poczucia własnej wartości
Do tej pory nakładem Grupy Wydawniczej Helion ukazały się cztery książki z Titkiem w roli głównej: „Titek chce jeszcze jedną bajkę”, „Titek i wulkan złości”, „Titek i sprzątanko” i „Titek i sposób na zasypianie”. Z ogromną ciekawością czekamy jednak na zapowiedź kolejnej, tym razem świątecznej książeczki.
To ciekawe propozycje, które dzięki narracji Uli Młodnickiej stoją na straży budowania poczucia własnej wartości już u najmłodszych dzieci. Ala Waligóra z kolei zadbała o to, by czytelnicy mogli spotkać się z przyjaznymi, kolorowymi ilustracjami. Opowieści o Titku przypominają, że świat emocji jest bogaty i różnorodny. I cudownie jest, gdy możemy je dzielić z innymi.
Sprytne wskazówki dla rodziców – praktyczne sposoby i podpowiedzi (bez oceniania!)
Ach, zapomnielibyśmy o najważniejszym! A przecież już na okładkach autorki obiecują, że w środku znajdziemy sprytne wskazówki dla dorosłych. I rzeczywiście są – sprytne, mądre, wspierające. To odpowiedzi na pytania, które – jako rodzice – bezgłośnie zadajemy sobie każdego dnia. Co robić, gdy dziecko się złości? Jak je wspierać w nauce zasypiania? Jak zachęcić je do sprzątania?
Ostatnie strony każdej książeczki to mnóstwo wskazówek, dzięki którym naprawdę jest łatwiej. I tak się zastanawiamy, czy seria o Titku bardziej jest dla dzieci, czy bardziej dla dorosłych… Jak dobrze mieć w swojej biblioteczce książki, które wspierają całe pokolenia!