Rabat
 

Być mężem i ojcem

30.90  26.57 

Co to znaczy – być dobrym ojcem? Na czym polega ojcowski autorytet? Kto ma dzisiaj władzę w rodzinie? Jak dbać o relacje z partnerką? Jak stać się kimś ważnym dla dziecka?

Na stanie

Opis

Być mężem i ojcem

To książka dla prawdziwych mężczyzn! Nie znajdziecie w niej łatwego przepisu na życie, ale mnóstwo inspiracji i refleksji na temat tego, co dzisiaj znaczy być partnerem dla kobiety i ojcem dla dziecka. Do niedawna mężczyźni żyli w poczuciu, że ich rola polega głównie na zapewnieniu rodzinie środków do życia. Dzisiejsi ojcowie stopniowo przejmują odpowiedzialność za dzieci, jednak nie zawsze wiedzą, jak zbudować z nimi silną więź i zdobyć naturalny ojcowski autorytet.

Jesper Juul rozważa najważniejsze dylematy współczesnego męża i ojca. Radzi, jak odnaleźć swoją pozycję w rodzinie i odkryć radość bycia z bliskimi.

Fragment recenzji z Gazety Wyborczej – Fartuszek czy polowanie, czyli „Być mężem i ojcem”

Juul ma świadomość, że mówienie do mężczyzn o uczuciach może ich zirytować. Dlatego pisze z oddechem, bez potępienia, z empatią, czasem pozwala sobie nawet na czerstwe dowcipy, słowem – uczyni wiele, by zostać do końca wysłuchanym. Opowiada nawet o prywatnych klęskach. On – guru terapeutów rodzinnych – wyznaje, że sam kiedyś był kiepskim ojcem i partnerem, za co m.in. zapłacił rozpadem pierwszego małżeństwa.

Fragment książki „Być mężem i ojcem”

Rola ojca

Główną siłą i motywacją do praktykowania ojcostwa są same dzieci: ich bezwarunkowa miłość i nieograniczone zaufanie popycha nas do rozwijania własnych umiejętności w tej dziedzinie. Ale szczególne wyzwanie współczesnych mężczyzn nie ogranicza się tylko do zdefiniowania na nowo roli ojca. Wymaga ono także znalezienia swojego miejsca w związku, w którym władza i odpowiedzialność rozkładają się po równi między kobietę i mężczyznę, zaś relacje zostają szczególnie mocno określone przez kobiece wartości. Mówię to, mając świadomość, że dzisiaj trudno już o wartości specyficznie męskie czy żeńskie. Z drugiej strony, większość osób raczej zgodzi się, że podkreślanie znaczenia relacji uczuciowych jest zasadniczo kobiecą cechą, mimo że przynosi korzyści po równi kobietom i mężczyznom.

Po ponad czterdziestu latach pracy z parami i rodzinami uważam, że mogę pozwolić sobie na twierdzenie, iż dla dziecka jest bardzo ważne, by mieć dwoje rodziców, którzy są od siebie bardzo różni. Z powodu naszej tęsknoty za bliskim kontaktem między mężczyznami i kobietami mamy skłonność zapominać, że obie płcie różnią się między sobą: myślą inaczej, mówią różnymi językami i mają różne wartości. Mówiąc krótko: inaczej doświadczają i interpretują rzeczywistość. I chociaż różnice te bardzo często utrudniają komunikację między nimi, to są bardzo korzystne dla dzieci.

Być może niejednej parze porozumienie co do podstawowych wartości i zasad wychowawczych wydaje się czymś koniecznym, jednak nawet wtedy mężczyzna i kobieta zupełnie inaczej przekładają je na praktykę dnia codziennego.

Młodzi ojcowie stoją dziś przed wyborem: czy stać się nieobecnym ojcem ‒ takim, jakich wielu znamy z przeszłości ‒ czy też wejść w głębszą relację ze swoimi dziećmi? To drugie oznacza konieczność rozwoju i czerpania inspiracji od swoich dzieci. Z psychologicznego i egzystencjalnego punktu widzenia jest to duże wyzwanie: stać się wiarygodnym partnerem dla kobiety i jednocześnie odpowiedzialnym ojcem dla dzieci. Jeśli jednak zdecydujesz się na bliską relację, uczyni cię to nie tylko lepszym ojcem, ale także lepszym partnerem i przyjacielem, lepszym menedżerem i pracownikiem.

Wielu ojców, z którymi pracowałem, dokonało tego wyboru, decydując się, na przykład, na kilkumiesięczny urlop wychowawczy w pierwszym roku życia dziecka. Niejeden z tych, którzy zajmują wysoką pozycję zawodową, stwierdził później, że kilka miesięcy spędzonych z dzieckiem dało im więcej niż dwadzieścia pięć szkoleń na temat umiejętności kierowniczych i organizacyjnych w miejscu pracy.

Żeby stać się tym, kogo określa się dzisiaj mianem człowieka rodzinnego, każdy mężczyzna musi przejść długoletni proces osobistego rozwoju. Niezależnie od tego, czy decydujesz się na to świadomie, czy nie, na pewno wywoła to cały szereg konfliktów. Od ciebie tylko zależy, czy będą to konflikty wyłącznie bolesne, czy też, przynajmniej w części, doprowadzą do pozytywnych i radosnych doświadczeń.
Ostatnimi czasy kobiety stały się bardzo krytyczne względem mężczyzn i nierzadko wypowiadają się o nich w pogardliwym tonie. Niejednokrotnie mówią o mężczyznach gorsze rzeczy, niż to, co klasyczni macho zwykli mówić o kobietach. Dlatego można zrozumieć, jeśli mężczyźni, mniej lub bardziej świadomie, przejmują kobiecy punkt widzenia w ocenie samych siebie. Jest to jednak z pewnością całkowicie błędny punkt wyjścia.

Jeśli popadłeś w całkowite zamieszanie i sam już nie wiesz, kim jesteś jako mężczyzna, niezłym pomysłem byłoby znalezienie wśród przyjaciół lub krewnych kogoś, kogo chętnie widziałbyś jako swojego starszego brata lub ojca. Poszukiwanie siebie jest podobnym procesem u kobiet i mężczyzn ‒ i nie wiąże się z płcią, lecz z rozwijaniem się jako istota ludzka.

Bycie dobrym ojcem opiera się w końcu na ogólnoludzkich wartościach, choć nie da się zapomnieć także o tym, że jest się mężczyzną.

Ma to znaczenie w równej mierze dla twoich synów jak i córek: bo synowie tylko dzięki tobie mogą nauczyć się czegoś o swojej własnej męskości, a córki dowiadują się, jak w obcowaniu z mężczyznami można znaleźć uznanie i szacunek. Elementem męskości jest także gotowość i umiejętność wejścia w kontakt z całym kobiecym uniwersum, rozumienia go i docenienia, a także nauczenia się życia z nim, mimo wielkich różnic między płciami w sposobie myślenia i bycia w świecie.

Co warto jeszcze przeczytać?